klawemisie3

Co należałoby wiedzieć o architekturze

Pan Maciej - to był architekt starej daty. Jednak znał się na prywatnej sztuce jak mało kto, rezydował na ostatnim piętrze sędziwego bloku, o jakim Warszawa już kiedyś zapomniała. Ponieważ emerytura mijała mu słodko w zapomnieniu przez resztę świata, Maciej nie był już aktywny zawodowo. lecz pewnego dnia przytrafiła się mu niespodzianka. Wstąpił go pewien znacznie młodszy konstruktor. Wojciech dopiero co skończył studia architektoniczne oraz przybył do stolicy przepełniony nadzieją, iż Warszawa okaże się miejscem, w jakim praca dla architektów leży na ulicy i starczy się po nią schylić. Realność jednak szybko zweryfikowała jego pojęcia - architektów Warszawa posiada dosyć i z pewnością to nie Warszawa jest miejscem, jakie Wojciech zdołałby wkrótce wpisać do swojego CV. Pełen boleści Wojciech zwrócił się o pomoc do swojego znajomego pedagoga architektury, jakiego zapoznał na studiach. Ten odpowiedział mu: - W stolicy przebywa niejaki stary architekt warszawa imieniem Maciej. Jest to zdumiewający człowiek oraz Warszawa winna być dumna, że tak mocny człowiek od zawsze pędzi swój żywot między jej murami. Nie wiem, czy doradzi Ci w kwestii roboty, ale wykorzystaj to, iż współcześnie Warszawa jest Twoim domem oraz zgłoś się do niego po lekcję. Słowa przewodnika młodego architekta dokonały, iż Wojciech nie frapował się długo. I w ten sposób znalazł się w owym starym bloku, o którym Bóg i Warszawa nie pomnieli od jakiś stu lat. Wojciech zapukał do zepsutych drzwi i po kilku chwilach, przy tonie skrzypiącego drzewa, pojawił się w nich Maciej. - Warszawa nie jest za bardzo przyjaznym miejscem dla projektantów, prawda? - zapytał Wojciech. - Owszem - odparował Maciej - jednakże zaledwie dla tych, jacy myślą, że Stolica Polski ma im coś do zaoferowania. To budowniczy powinien mieć coś do zaproponowania temu żałosnemu miastu, jakim jest Warszawa. Skoro jesteś konstruktorem, to powinieneś pragnąć skonstruować coś nowego, a nie oczekiwać, iż Warszawa za nic będzie sypać pieniędzmi. W ten sposób Wojciech pozostał przyjacielem starego architekta Macieja.